Model ustawowy dla nielicznych, spór dla całej reszty

Skutki podatkowe realizacji programu motywacyjnego zależą od sposobu jego utworzenia oraz formy prawnej organizatora. Poza ustawowym modelem, pomimo upływu kilkunastu lat, zasady opodatkowania nadal pozostają niejednoznaczne.

Program motywacyjny odpowiada na problem, który w teorii spółek nazywa się kosztem agencji. Właściciel oczekuje wzrostu wartości przedsiębiorstwa w perspektywie kilkuletniej, a osoba zarządzająca rozlicza się z wyniku rocznego i może odejść, zanim ten wzrost nastąpi. Powiązanie części wynagrodzenia z wartością spółki oraz odroczenie wypłaty zmienia horyzont decyzyjny kadry. Potrzebę tę ma zarówno spółka giełdowa, jak i rodzinna przygotowująca sukcesję czy technologiczna, której jedynymi realnymi aktywami są ludzie.

Przepisy podatkowe dzielą jednak te programy na dwie grupy, a różnica dotyczy nie tylko stawki podatku, ale też liczby momentów, w których powstaje przychód. W programie spełniającym definicję ustawową moment jest jeden, czyli odpłatne zbycie akcji, a zdarzenia pośrednie, to jest objęcie instrumentu, realizacja praw z niego i nabycie akcji, pozostają obojętne. Poza tym ustawowym modelem momentów skutkujących powstaniem przychodu bywa kilka, a to, który z nich jest właściwy, pozostaje sporne od kilkunastu lat.

O tym, do której grupy trafi konkretny program, rozstrzygają wymogi formalne. Preferencja przysługuje, gdy program utworzono uchwałą walnego zgromadzenia spółki akcyjnej albo jej jednostki dominującej, a uczestnik nabywa w jego wyniku prawo do faktycznego objęcia lub nabycia akcji tej spółki (art. 24 ust. 11 i 11b ustawy o PIT), mającej siedzibę lub zarząd w Unii Europejskiej, EOG albo w państwie, z którym Polska zawarła umowę o unikaniu podwójnego opodatkowania (art. 24 ust. 12a ustawy o PIT). Przepisy stosuje się odpowiednio do prostej spółki akcyjnej (art. 24 ust. 12b ustawy o PIT).

Na czym opiera się program

Najprostsze programy nie posługują się żadnym instrumentem. Uczestnik otrzymuje wypłatę uzależnioną od wyników, a przychód powstaje w chwili jej otrzymania i należy do tego źródła, z którego wynika prawo do świadczenia. Wątpliwości tu nie ma, więc dalsze uwagi dotyczą programów zbudowanych na różnych instrumentach, a tych są trzy rodzaje. Program oparty na akcjach lub udziałach przekazywanych nieodpłatnie albo poniżej wartości rynkowej daje dwa zdarzenia mogące być momentem podatkowym: objęcie lub nabycie oraz późniejsze zbycie. Program oparty na prawie do objęcia akcji w przyszłości, czyli na opcji albo warrancie subskrypcyjnym, daje trzy: otrzymanie samego prawa, jego realizację przez objęcie akcji i zbycie objętych akcji. Program oparty na prawie do wypłaty odzwierciedlającej wartość akcji, bez ich nabycia, czyli akcje i udziały fantomowe oraz jednostki SAR, daje dwa: otrzymanie prawa i jego realizację, a akcji, które można by zbyć, nie ma w ogóle. Sama liczba tych zdarzeń niczego jeszcze nie przesądza. O tym, ile z nich zostanie uznanych za moment podatkowy, decyduje szereg okoliczności, poczynając od tego, czy program spełnia definicję ustawową.

Co zabezpiecza model ustawowy

W programie spełniającym warunki z art. 24 ust. 11–12b ustawy o PIT objęcie akcji nie rodzi przychodu, a przychód powstaje przy ich odpłatnym zbyciu i należy do kapitałów pieniężnych ze stawką 19 proc. (art. 17 ust. 1 pkt 6 lit. a w zw. z art. 30b ust. 1 ustawy o PIT). Płatnik nie występuje. Potwierdzają to konsekwentnie interpretacje wydawane dla polskich pracowników uczestniczących w programach zagranicznych spółek dominujących, ostatnio z 30 czerwca 2026 r. (0112-KDIL2-2.4011.494.2026.2.AG).

Poza modelem

Przy programach opartych na samych akcjach lub udziałach wątpliwość sprowadza się do tego, czy przysporzeniem jest już różnica między ceną objęcia a wartością rynkową. Odpowiedź powinna być przecząca, bo przysporzenie musi być definitywne, a wartość z dnia objęcia jest jedynie wyceną podlegającą wahaniom (wyrok z 16.01.2024 r., II FSK 452/21). Podatek pojawia się dopiero przy sprzedaży, a odroczenie wynika z zasad ogólnych, ponieważ art. 24 ust. 11 ustawy o PIT nie ma tu zastosowania.

Ryzyko kumuluje się przy programach opartych na opcjach, bo organy przyjmują, że podatek jest należny już przy nabyciu udziałów (akcji) w wykonaniu opcji, a niekiedy przy nabyciu samego prawa, jeżeli ma ono określoną wartość i jest zbywalne.

Wchodzi tu też art. 10 ust. 4 ustawy o PIT, kierujący przychód z realizacji praw do źródła, w ramach którego instrument otrzymano. Jego zakres jest jednak wąski, bo poza nim pozostają papiery wartościowe z art. 3 pkt 1 lit. a ustawy o obrocie instrumentami finansowymi (ustawa o OIF), w tym warrant subskrypcyjny, oraz instrumenty nabyte odpłatnie.

Akcje fantomowe

Najostrzejszy spór dotyczy tego, czy akcje fantomowe są pochodnym instrumentem finansowym w rozumieniu art. 5a pkt 13 ustawy o PIT, odsyłającego do art. 2 ust. 1 pkt 2 lit. c–i ustawy o OIF.

Sądy odpowiadają przecząco i w zasadzie jednolicie. Katalog instrumentów pochodnych uznają za zamknięty, a jednostkom kreowanym na potrzeby wewnętrznego programu odmawiają przymiotu instrumentu, ponieważ nie są przedmiotem obrotu, nie mają własnej wartości ani funkcji inwestycyjnej, a cena akcji stanowi wyłącznie element kalkulacyjny świadczenia. Pogląd sformułowano w wyroku NSA z 30 stycznia 2014 r. (sygn. II FSK 324/12) i podtrzymano w serii orzeczeń z 2025 r. (między innymi sygn.: II FSK 1090/22, II FSK 1091/22, II FSK 1235/22, II FSK 1287/22 i II FSK 1288/22). Argumentacja ta budzi poważne zastrzeżenia. Katalog instrumentów pochodnych obejmuje bowiem wprost inne instrumenty pochodne, których instrumentem bazowym jest papier wartościowy i które są wykonywane przez rozliczenie pieniężne, a więc jest katalogiem otwartym, do którego umowa odnosząca wypłatę do kursu akcji pasuje dosłownie.

Co ciekawe, w innych stanach faktycznych te same sądy orzekają odwrotnie. Wynagrodzenie zmienne pracowników towarzystw funduszy inwestycyjnych, wypłacane w jednostkach uczestnictwa, jest opodatkowane dopiero przy odkupie lub umorzeniu, choć wiąże się z pracą (wyrok NSA z 6 grudnia 2022 r., sygn. II FSK 1609/20, i WSA z 26 lutego 2026 r., sygn. III SA/Wa 2552/25). Jednostka uczestnictwa istnieje jednak niezależnie od pracodawcy i jest umarzana przez fundusz, więc o odroczeniu decyduje samodzielny byt instrumentu.

Warto zrozumieć, skąd wziął się taki kształt argumentacji. Wszystkie pięć powołanych wyroków z 2025 r. dotyczy podatku za 2017 r. i żaden nie powołuje art. 10 ust. 4 ustawy o PIT, bo przepis ten wtedy nie obowiązywał, a organ chcący opodatkować taką wypłatę według skali musiał wykazać, że instrument w ogóle nie powstał. Dziś tej drogi nie potrzebuje. Powszechnie przywoływana linia orzecznicza powstała więc na tle stanu prawnego, który już nie obowiązuje, a uznanie, że akcja fantomowa jednak jest instrumentem pochodnym, niewiele by zmieniło, skoro przy przyznaniu nieodpłatnym art. 10 ust. 4 ustawy o PIT daje ten sam rezultat.

Organy podatkowe stanowiska nie zmieniły. W interpretacji z 3 lipca 2025 r. (0115-KDIT1.4011.240.2025.3.MST), utrzymanej wyrokiem WSA w Gdańsku (sygn. I SA/Gd 699/25), dyrektor KIS uznał akcje fantomowe za wymyślony przez spółkę twór. Uderzająca jest przy tym asymetria: tam, gdzie zaprzeczenie charakterowi instrumentu przenosi przychód do skali i nakłada na spółkę obowiązki płatnika (akcje fantomowe), organ zaprzecza, a tam, gdzie uznanie prawa za instrument pozwala rozpoznać przychód wcześniej (opcje na udziały), potwierdza.

Klauzula i wybór ścieżki

Równolegle toczy się spór prowadzony przez szefa KAS w postępowaniach o wydanie opinii zabezpieczających. Konstrukcję, którą organ w nich zwalcza, opisał on już w informacji z 1 sierpnia 2017 r. o stosowaniu przepisów o przeciwdziałaniu unikaniu opodatkowania do programów motywacyjnych: część wynagrodzenia za pracę zostaje wyodrębniona i wypłacona jako świadczenie z instrumentu finansowego, co może skutkować zarzutem sztuczności i sprzeczności z przepisami ustawy o PIT.

W odmowie z 15 kwietnia 2024 r. (DKP2.8082.5.2023) uczestnik obejmował akcje, zbywał je spółce za wynagrodzeniem, obejmował kolejne i cykl się powtarzał, co szef KAS zakwalifikował jako elementy prowadzące do stanu zbliżonego do istniejącego przed dokonaniem czynności (art. 119c § 2 pkt 3 ordynacji podatkowej), a wypłaty uznał za surogat dywidendy z tą różnicą, że są kosztem dla spółki. Najdalej idzie seria pięciu niemal identycznych odmów z 13.02.2025 r. (od DKP16.8082.3.2024 do DKP16.8082.7.2024). Program utworzono uchwałą nadzwyczajnego walnego zgromadzenia, a spółka emitowała akcje przeznaczone do objęcia przez uczestników. Szef KAS uznał mimo to, że zachodzi uzasadnione przypuszczenie zastosowania art. 119a ustawy – Ordynacja podatkowa, wskazując na objęcie akcji po wartości nominalnej przy z góry określonym odkupie po wartości księgowej, co wyklucza możliwość poniesienia straty, oraz na wewnętrzny charakter tego odkupu. Spełnienie ustawowej definicji nie chroni więc przed klauzulą. Z odmów da się odczytać powtarzalny zestaw pytań, czy:

– program przenosi część wynagrodzenia ze stosunku pracy do kapitałów pieniężnych i obejmuje ją stawką 19 proc.;

– uczestnik ponosi realne ryzyko ekonomiczne, czy też obejmuje akcje po wartości nominalnej z gwarantowanym odkupem po cenie oderwanej od rynku;

– uprawnienie wynika z umowy o pracę, kontraktu menedżerskiego albo regulaminu wynagradzania i zastępuje premię, jak w sprawie DKP3.8082.2.2023, gdzie regulamin przewidywał zwrot ceny akcji w razie zwolnienia lekarskiego, urlopu czy naruszenia zakazu konkurencji;

– spółka zalicza wydatki programu do kosztów uzyskania przychodów, uzyskując wraz z uczestnikiem podwójną preferencję.

Potwierdzenie tych okoliczności nie przesądza jeszcze o zastosowaniu klauzuli, bo art. 119a ordynacji podatkowej wymaga jeszcze wykazania sztuczności działania i sprzeczności korzyści z celem ustawy, ale w każdej z opisanych spraw wystarczył szefowi KAS do uznania, że takie przypuszczenie jest uzasadnione, i do odmowy wydania opinii.

Warto przy tym pamiętać, że interpretacja indywidualna nie chroni w zakresie objętym decyzją wydaną z zastosowaniem art. 119a ustawy – Ordynacja podatkowa (art. 14na § 1 pkt 1 ordynacji podatkowej), co przy tego rodzaju programach jest jej najsłabszym punktem.

Jedyna dotąd opinia pozytywna (DKP3.8082.4.2024) jest lustrzanym odbiciem tego katalogu. Uczestnik angażował własne akcje na trzyletni okres wyczekiwania i po jego upływie mógł nimi swobodnie dysponować, program funkcjonował poza systemem wynagradzania polskiego pracodawcy, a uczestnicy nie mieli wobec niego roszczeń. Oceniano przy tym wyłącznie korzyść w CIT.

Co z tego wynika

Znamienne, że w żadnej z odmów wydania opinii zabezpieczającej szef KAS nie bada, czy program odpowiada definicji z art. 24 ust. 11b ustawy o PIT. Dla oceny z art. 119a ordynacji podatkowej liczy się cel czynności, a nie jej zgodność ze wzorcem ustawowym.

Pozostaje pytanie, dlaczego zagadnienie tak ważne dla przedsiębiorców jest sporne od kilkunastu lat. Obwinianie wyłącznie podatników obchodzących przepisy albo wyłącznie nastawione profiskalnie organy jest w obu wariantach niepełne. Konstrukcje takie jak opisana wyżej odpłatność zwracana w razie choroby są nie do obrony, ale równie trudno bronić sięgnięcia po klauzulę tam, gdzie wystarczyłaby wykładnia art. 12 ust. 1 ustawy o PIT, bo ceną takiego wyboru jest wieloletnia niepewność podatnika.

Źródło leży w konstrukcji przepisów, które nie rozstrzygają rzeczy najprostszej, czyli kiedy poza modelem ustawowym powstaje przychód. Ustawa odsyła w tym zakresie do definicji zaczerpniętej z regulacji rynku kapitałowego, która nigdy nie miała służyć kwalifikacji źródła przychodu. Ministerstwo Finansów przygotowywało zmiany porządkujące tę materię, po czym w lipcu 2026 r. z nich zrezygnowało. Uszczelnianie odbywa się więc przez klauzulę i orzecznictwo, czyli narzędzia działające po fakcie i w indywidualnej sprawie.

Naprawa nie musi oznaczać wielkiej reformy. Wystarczyłoby przesądzić, kiedy powstaje przychód w programie niespełniającym kryterium ustawowego, oraz oprzeć samą preferencję na cechach ekonomicznych programu, takich jak realne ryzyko uczestnika i okres pozostawania w programie, zamiast na formie prawnej organizatora i trybie podjęcia uchwały. Do czasu interwencji ustawodawcy spółka, która chce dziś zbudować program motywacyjny, o skutkach podatkowych dowiaduje się po latach, a o tym, czy w ogóle ma dostęp do bezpiecznego rozwiązania, przesądza jej forma prawna.

Beata Krzyżagórska-Żurek

Adwokat, Partner Zarządzająca

Bartolomei Badełek

Radca prawny, Doradca podatkowy